czwartek, 6 marca 2014

Gdzie nie powinna stać klatka szynszyli?
U Szynszyla3/06/2014

Z doświadczenia wiem, że w niezbyt wielkich mieszkaniach ciężko jest znaleźć miejsce dla szynszyli. Ci, którzy mają duży dom i wiele wolnych pokoi, nie muszą się o to martwić. Istnieje kilka reguł, które pozwolą szynszylom na spokojne i komfortowe życie. Chciałabym skupić się na miejscach, które są kategorycznie zabraniane jako miejsce życia szynszyli.  

Zastanów się, czy stoi w dobrym miejscu!






Gdzie nie powinna stać klatka szynszyli?
  • w pobliżu telewizora/radia/wieży stereo
Hałasy z telewizora/radia czy wieży stereo nie pozwolą szynszyli wypocząć. Migające światło w połączeniu z nagłymi dźwiękami mogą nie tylko sprawić, że szynszyla będzie nerwowa, ale również i agresywna.
  • w miejscu bez przeciągów
Szynszyle są bardzo delikatne, dlatego nawet najmniejszy przeciąg może doprowadzić do przeziębienia i ogólnego osłabienia gryzonia.
  • przy drzwiach
Przy drzwiach, które są otwierane nawet kilka razy dziennie, szynszyla nie zazna spokoju. Dodatkowo powstaje ryzyko przeciągów.
  • przy oknie
Parapet czy bliskie otoczenie okna nie jest najkorzystniejsze dla szynszyla. Przede wszystkim ponownie istnieje ryzyko przewiania. Zbyt duża dawka promieni słonecznych sprawiłaby, że temperatura w klatce byłaby zbyt wysoka, co grozi przegrzaniem i odwodnieniem. Ponadto światło dzienne zaburzałoby naturalny tryb życia szynszyli.
  • przy grzejniku
Grzejnik to kolejne złe miejsce dla szynszyli. Niektóre szynszyle same lubią stawać koło pieca czy grzejnika. Jeśli robią to same, to tylko na chwilę. Klatka czy woliera postawiona przy grzejniku może doprowadzić do odwodnienia czy też do wygryzania futerka.
  • w pokoju, do którego wchodzimy sporadycznie
Szynszyle nie powinny stać w pokojach, do których możemy nie wchodzić do pokoju przez cały dzień. Może to doprowadzić do zdziczenia szynszyli, która wymaga częstej uwagi i kontaktu z człowiekiem. Ponadto, gdy szynszyla znajduje się w pokoju dziennym przyzwyczaja się do naszego trybu życia i oswaja z różnymi czynnościami.
  • w kuchni
Tu zagrożeń jest kilka. Po pierwsze w kuchni panuje wysoka wilgoć, która może zaszkodzić szynszylom. Dodatkowo wypuszczanie szynszyli w kuchni może skończyć się zamoczeniem w oliwie, zatłuszczeniem futerka, wybrudzeniem, zjedzeniem czegoś, czego szynszyla nie powinna jeść lub nawet poparzeniem.
  • w łazience
Łazienka również nie jest korzystnym miejscem przebywania szynszyli. Po pierwsze jest tu wilgotno, do łazienki wchodzimy dosyć rzadko i w większości łazienek (zwłaszcza tych w blokach) nie ma dostępu do naturalnego źródła światła, a to jest niekorzystne dla każdego organizmu żywego. Dodatkowo szynszyla może się zamoczyć czy zjeść proszek lub przedziurawić opakowania z płynami do mycia, chemią domową itp.
  • na balkonie
Osobiście nigdy nie postawiłabym szynszyli na balkonie. Po pierwsze są one wówczas narażone na przeciąg. Na balkon mogą wlatywać różnego rodzaju owady, które mogą np. użądlić szynszylę. Balkon to często miejsce pełne słońca, które sprawia, że panuje na nim bardzo wysoka temperatura, która jest niebezpieczna dla szynszyla.
  • na oszklonym tarasie (zabudowanym balkonie)
Podobnie jak balkon, oszklony taras może nagrzewać się zbyt mocno. Dla człowieka nie są to złe warunki, ponieważ potrafimy się ochłodzić, napić wody, czy zmienić pomieszczenie. Niestety szynszyla nie potrafi (różnie tu bywa) otworzyć sobie klatki i zmienić położenia.

Jeśli Twoje szynszyle stoją w jednym z tych miejsc, pomyśl nad tym, gdzie możesz je przenieść, żeby żyło im się lepiej. Komfortowe miejsce przebywania szynszyli wpływa nie tylko na ich zdrowie, ale również na długość życia. Wypoczęta szynszyla, która może spać w ciągu dnia (i się regenerować) jest łatwiejsza w oswajaniu i chętniej wchodzi w interakcję z człowiekiem. Zależy Ci na tym, żeby szynszyla chętnie przychodziła Ci na ręce? Nie chcesz, żeby chorowała? Zastanów się, co możesz z tym zrobić!


wtorek, 4 marca 2014

Gdzie najlepiej kupić szynszylę?
U Szynszyla3/04/2014


W ostatnim poście pisałam o tym, ile kosztuje szynszyla szara. Dziś odpowiem na pytanie gdzie najlepiej kupić szynszylę?

To, gdzie zakupimy szynszylę zależy od nas samych, jednak ja postaram się uświadomić Was o zagrożeniach, a także o korzyściach, jakie niesie kupowanie z konkretnego źródła.

Szynszyla z fermy (masowa "produkcja")
Tutaj pojawia się największe zagrożenie. Szynszyle kupowane od masowych hodowców, którzy robią to z przeznaczeniem na skóry sprzedają indywidualnym klientom "wybrakowane" szynszyle. Z wadami genetycznymi, z niezbyt ładnym futrem, które może być objawem czegoś niepokojącego. Tutaj szynszyle są "dzikusami", siedzą w ciasnych klatkach i nie mają kontaktu z człowiekiem. W końcu nie po to stworzono fermę. Oczywiście wszystko zależy od jakości fermy.
Plusy:
  • ratujemy szynszylkę, który mógłby pójść na futro
  • dostajemy drobną wyprawkę (chociaż jest to zależne od fermiarza)
Minusy
  • kupujemy kota w worku
  • dajemy zarobić fermiarzom, którym "idzie interes"
  • szynszyle z fermy socjalizują się znacznie dłużej
  • istnieje duże ryzyko wystąpienia wadliwych genów, chorób genetycznych
  • szynszyle na fermach często ważą więcej niż powinny
Szynszyla ze sklepu zoologicznego
Ta opcja to druga z tych, których raczej nie polecam. Szynszyle w zoologicznych sklepach zwykle oddawane są za darmo lub za symboliczną kwotę. Często też oddawane są z różnych powodów. Może nim być choroba. Chore szynszyle są tak samo wartościowe, jak zdrowe. Jednak wymagają większej uwagi i wydania niekiedy sporych pieniędzy na diagnozę weterynarza i leczenie. Poza tym w zoologicznym szynszyla nie ma perfekcyjnych warunków - przebywa w mocno oświetlonych pomieszczeniach, dusznych, głośnych i jest karmiona tanią karmą (ostatnio widziałam we wszystkich klatkach tę samą karmę - niestety jest to związane z oszczędnościami). Na szczęście szynszyle w zoologicznych sklepach mieszkają najczęściej krótko.
Plusy:
  • ratujemy zwierzątko z trudnych warunków
Minusy:
  • istnieje ryzyko, że szynszyl jest chory
  • wysoka cena
  • kupujemy kota w worku
  • zwierzę jest zestresowane
Szynszyla od prywatnego hodowcy (małe hodowle domowe)
To jedna, moim zdaniem, z najlepszych opcji. Podczas kupna możemy zobaczyć w jakich warunkach żyli rodzice kuleczki, jaką karmą były karmione i czy są zadbane. Tutaj szynszyle od pierwszych dni mają kontakt z człowiekiem, dzięki czemu są oswajane od maleńkości. 
Plusy:
  • szynszyla ma kontakt z człowiekiem od pierwszych dni
  • wiemy, w jakich warunkach żyli jej rodzice i czym byli karmieni
  • niższa cena (niż w zoologicznym czy na fermie)
  • poznajemy miłośnika szynszyli
  • dostajemy wyprawkę (ja zawsze dawałam wyprawkę i instrukcję)
  • mniejsze ryzyko chorób
Minusy:
  • brak
Szynszyla z wyselekcjonowanej hodowli 

Tę opcję poleciłabym zaraz po wyborze prywatnego hodowcy. Z takich niewielkich hodowli, sprzedających szynszyle dla prawdziwych pasjonatów, którym nie szkoda wydać nawet 400 zł za jednego osobnika. Unikatowe, o wyjątkowych barwach. Zwykle ciężko jest je dostać, ponieważ są pożądane i wyjątkowe. Tak jak te, z hodowli Velvet.

Plusy:
  • szynszyla ma kontakt z człowiekiem od pierwszych dni
  • wiemy, w jakich warunkach żyli jej rodzice i czym byli karmieni
  • dostajemy wyprawkę oraz cenne rady
  • mniejsze ryzyko chorób np. genetycznych, związanych z nieodpowiednim łączeniem szynszyli
  • możliwość kupienia unikatowych kolorów szynszyli
Minusy:
  • wysoka cena - nawet 400 zł lub więcej
To, gdzie ostatecznie kupimy szynszyla jest tylko i wyłącznie naszą decyzją. Oprócz kupna ja sama polecam adopcję, z której skorzystałam i mam kulkę już od 3 m-cy. Oczywiście wiąże się to także z ryzykiem, aczkolwiek satysfakcja dania nowego domu jest bardzo duża! Ważne, żeby znać pochodzenie i znać ewentualne problemy zdrowotne. Szynszyla wymagająca opieki medycznej to nie tylko odpowiedzialność, ale dodatkowe wydatki, które niekiedy sięgają nawet kilkuset złotych.


piątek, 28 lutego 2014

Szynszylowy tatuaż, jako pomysł na zatrzymania szynszyli na dłużej...
U Szynszyla2/28/2014

Odkąd zaczęłam prowadzić szynszylowego bloga na własnej skórze przekonałam się, jak miłość i sympatia do szynszyli może tkwić w człowieku. Do tego stopnia, że właściciele są w stanie kłócić się dość zażarcie na temat wychowywania tych gryzoni, na śmierć i życie ;-). Prowadziłam wiele rozmów z właścicielami szynszyli, którzy nie potrafią sobie poradzić z ich stratą, a przecież to "tylko" gryzoń. Dla innych tylko, a dla drugich aż. Wiem też, że można się przywiązać zarówno do psa, jak i do szynszyli. Być może z tego powodu ludzie decydują się na uwiecznienie swojej szynszyli na swoim ciele lub odcisków jego łapek?

Znalazłam kilka zdjęć szynszylowych tatuaży. Jedne mniej udane, drugie bardziej. Czy zdecydowalibyście się na taką ozdobę, na całe życie? Czy to dobry pomysł na zachowanie np. zmarłej szynszyli, w naszej pamięci? 
źródło: tattoodonkey.com
źródło: tattoodonkey.com
źródło: tattoodonkey.com
źródło: chins-n-hedgies.com

źródło: tattoodonkey.com
źródło: tattoodonkey.com
źródło: facebook.com/midtowntattoocompany
źródło: tattoodonkey.com
źródło: tattoodonkey.com
źródło: tattoodonkey.com
źródło: tattoodonkey.com
źródło: tattoodonkey.com
źródło: tattoodonkey.com
źródło: tattoodonkey.com
źródło: tattoodonkey.com
źródło: tattoodonkey.com
źródło: chins-n-hedgies.com
źródło: chinchillazucht.com
źródło: tattoodonkey.com
wzór
źródło: tattoodonkey.com
źródło: tattoo-bewertung.de
Sama raczej nie zdecydowałabym się na taki tatuaż, w ostateczności może odcisk łapek, który z daleka może prezentować się niczym czarne plamy. Jestem ciekawa Waszego zdania. Może już macie jakiś tatuaż szynszylowy? ;-)



czwartek, 27 lutego 2014

Jak dbać o zęby szynszyla?
U Szynszyla2/27/2014

Zęby szynszyla rosną przez całe życie (średnio od 5 do 7 cm rocznie), dlatego też istotne jest udostępnienie szynszylom gryzaków, gałązek i innych twardych przedmiotów, które pozwolą na ścieranie zębów. 
W przeciwnym razie ząbki mogą przerosnąć i sprawiać szynszyli ból, dyskomfort, a w ostateczności śmierć. Przerośnięte zęby to nie tylko wynik złej diety, może to być również genetyczna wada zgryzu. 
Oznaką przerośniętych zębów może być m.in.: 
  • ślinienie się
  • brak apetytu = nagła utrata wagi
  • wydzielająca się ropa z oczu
  • osowiałość
  • wyłysienie pyszczka oraz przednich łapek (szynszyla próbuje wycierać wilgotne futerko)
  • głośne zgrzytanie zębami
  • łzawienie
  • ocieranie pyszczkiem, jakby szynszyla chciała zmniejszyć ból
Zdrowe zęby powinny być koloru żółtego, a nawet pomarańczowego, jeśli są np. blade (białe) może to oznaczać brak niezbędnych witamin. Nieodpowiednia dieta i brak możliwości ścierania zębów może doprowadzić do tego (choć na zdjęciu jest i tak zbyt dramatyczny przerost):



Taki przerost kończy się tym, że szynszyla nie może jeść, traci błyskawicznie na wadze i jesteśmy zmuszeni ją uśpić, a tego nie życzę żadnemu z Was. Żeby ustrzec się przed tego typu sytuacjami pamiętajmy o tym, żeby:
  • stosować wysokiej jakości karmę, która jest nie tylko bogata w witaminy, ale posiada odpowiedni poziom twardości,
  • umieścić w klatce sepię, specjalne wapienko do gryzienia
  • serwować szynszylom gałązki np. jabłoni
  • udostępniać szynszylom zabawki, które mogą gryźć - np. domek z grubszych konarów
  • zapewnić stały dostęp do siana (!)
  • ograniczyć ilość "słodyczy" (czyli owoców, które zawierają dużo cukru), ponieważ spożywane w nadmiarze nie tylko powodują ryzyko zachorowania na cukrzycę, ale również i próchnicę, która może skończyć się tym:
Na filmiku lekarz wyrywa chory ząb, a dziurę po nim zapełnia, po to by nie wdzierały się tam resztki jedzenia. Jeśli chcecie, żeby Wasze szynszyle cieszyły się zdrowymi zębami przez długie lata pamiętajcie, że najważniejsza jest odpowiednia obserwacja, która pozwoli na czas wyłapać objawy. Wiele objawów może wprowadzać w błąd - np. łzawienie. Jeśli zauważymy, że coś jest nie tak,  bezzwłocznie udajmy się do doświadczonego weterynarza. Ten w razie potrzeby wykona zdjęcie rtg i podejmie odpowiednie działania.

Czy mieliście już może problemy z zębami swoich szynszyli? Jeśli tak, podzielcie się przeżyciami w komentarzach.